Norbert Grzybek

Bezpieczeństwo psychologiczne, empatia społeczna i odporność psychiczna

Wstęp

Już sama próba zdefiniowania słowa empatia sprawia normalnemu zjadaczowi chleba pewne problemy, a jeśli dodamy jeszcze słowo społeczna, to pojęcie staje się mocno mgliste.

Otóż, empatia społeczna, to narzędzie do budowania sobie zdrowego i trwałego autorytetu na fundamencie wzajemnego szacunku z ludźmi.  I to niezależnie od ich, czy Twojego poziomu odporności psychicznej.

Jej zrozumienie wydaje się ważne szczególnie dla liderów i menadżerów, których zadaniem jest budowanie kultury organizacyjnej opartej na fundamencie bezpieczeństwa psychologicznego.

Bezpieczeństwo psychologiczne

Co to jest bezpieczeństwo psychologiczne? Posłużmy się opisem profesor Harvardu Amy Edmundson:

„…. tworzy klimat zespołowy, w którym ludzie są zachęcani do nieustraszonego podejmowania ryzyka i pielęgnuje wzajemne zaufanie, wsparcie i szacunek. W rezultacie pracownicy nie odczuwają potrzeby cenzurowania samych siebie przed rozmową i nie boją się mówić. ”

Jest to ważny wymiar różnorodności i integracji, w którym staramy się zająć „niewidzialnymi” blokadami zaangażowania w relacje z innymi tylko dlatego, że nie myślą w ten sam sposób, co my.

Empatia społeczna

Wyjaśnijmy na czym ta empatia społeczna polega, używając słów niekwestionowanego, ale chyba już słabo pamiętanego, autorytetu biznesowego, jakim niewątpliwie był Henry Ford. Tak, to ten sam, który jako pierwszy produkował jeden rodzaj samochodu i w dodatku, w tym samym, czarnym kolorze.

„Jeżeli istnieje jakiś jeden sekret sukcesu, to jest to umiejętność przyjmowania cudzego punktu widzenia i patrzenia z tej perspektywy z równą łatwością jak z własnej: – Henry Ford

To dosyć prosta zasada i wydawać się może, że nic nie powstrzyma dorosłego, wykształconego i doświadczonego człowiek w jej stosowaniu. Niestety praktyka komunikacyjna pokazuje coś innego.

Głównym problemem wydaje się tutaj walka o  prawdę. Prawda to nasza subiektywna opinia dotycząca jakiegoś faktu. Jest to ocena tego faktu. Oceniamy go przez bardzo wiele filtrów nazywanych tutaj dla uproszczenia „naszą perspektywą”. Za każdym razem, wchodząc w komunikacyjną relacje z innym człowiekiem, opisujemy rzeczywistość z naszej, jedynie słusznej perspektywy. Słuchając innych, również przetwarzamy informację zgodnie z tym, jak widzimy świat. Zgodnie z naszym doświadczeniem, wiedzą, przekonaniami, wartościami. Zgodnie z tym, co uważamy za prawdę.

Ta prawda często jest wzmacniania naszą odpornością psychiczną. I tak menadżer, lub inny zjadacz chleba, który jest wysokoodporny rzadko kiedy ma świadomość, że należy do 16% populacji, którzy świat postrzegają w podobny sposób. Czyli na 100 osób tylko 16 będzie patrzeć na wyzwania, stres, presję i zmiany w podobny do niego sposób. Pozostałe 84 osoby z tej są inne. Mogą mieć więcej obaw, odczuwać niepokój, nie mieć odwagi, nie chcieć uczyć się nowych rzeczy, bo te stare wcale z ich perspektywy nie są gorsze.

Co z tego wynika? Otóż, nasz interlokutor, ma również swoją perspektywę, przez którą ocenia dokładnie ten sam fakt. Jeżeli obie strony okopią się na swoich pozycjach, to bardzo szybko komunikacja zamieni się najpierw w spór, później w konflikt, a skończy kłótnią, albo nawet awanturą. Nie będzie wygranych. Nie będzie relacji. Mój pierwszy nauczycie sprzedaży, doświadczony singapurski chińczyk, powiedział mi kiedyś „albo walczysz o racje, albo budujesz relacje”.

Empatia społeczna – umiejętność polegająca na akceptacji odmienności w ocenie faktów, problemów, rzeczywistości bez konieczności dążenia do zrozumienie jej powodów.

Zasadą empatii społecznej jest to, że niezależnie od tego, jak bardzo to, co mówi rozmówca, jest dla ciebie dziwne, zrób sobie i jemu przysługę i zaakceptuj to, co powiedział. Skoro on tak mówi, to znaczy, że z jego perspektywy świat, rzeczywistość, problem, tak właśnie wygląda. Nie musisz tego rozumieć. Po prostu nie podważaj, nie walcz o swoją perspektywę, przyjmij, że dla niego tak właśnie jest. Taka bezwarunkowa akceptacja to podstawa do budowania wzajemnego szacunku. Zaakceptuj nie oceniając i pokaż swoją. To uruchamia (przeważnie) bardzo silną regułę wpływu społecznego, jaką jest reguła wzajemności. Unikaj protekcjonalności. Nie używaj słowa „ale”. Dzięki temu możecie obejrzeć zagadnienie, problem, fakt, z każdej perspektywy i wypracować sobie wspólne co do niego stanowisko. Waszą wspólna prawdę. Pewnie w trakcie tej drogi, każdy z was z czegoś zrezygnuje, ale jednocześnie zdobędzie coś, czego inaczej by nie zdobył, nie zobaczył.  Poza tym, będziecie działać razem, pogłębiając relację opartą na akceptującym szacunku. I bardzo często znajdziecie rozwiązanie, które okażę się  realną wartością dodaną, a nie kompromisem, unieszczęśliwiającym jednakowo obie strony.

I tutaj warto wykorzystywać korzyści z bycia odpornym psychicznie menadżerem. Wykorzystać swoją siłę i wszystko to, co za nią stoi, aby budować taką przestrzeń (kulturę) by, każdy w organizacji mógł śmiało mówić o tym, co jest dla niego ważne, takimi słowami jakimi chce, a nie takimi, jakie zakłada, że będą dobrze przyjęte.

Literatura: Elliot Aronson, Carol Tavris:  Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania.