Niepewność rzeczywistości albo rzeczywistość niepewności

Obyś żył w ciekawych czasach – w języku i kulturze chińskiej to ciężkie przekleństwo, a nawet klątwa.

Niestety, czasy zrobiły nam się ciekawe. Przyszedł marzec, który w tym roku, oprócz zwyczajowej wiosny, przyniósł nam pandemię.

Nasza rzeczywistość, nawet ta przed marcem, już i tak bardzo często, jawiła się nam jako zmienna, niepewna, złożona i niejednoznaczna. Dlatego staraliśmy się kształtować nasze życie tak, by było ono pewne i stabilne. Unikaliśmy ryzykownych z tej perspektywy zachowań. Zmiana była uważana za  trudną, a zaangażowanie w nią poprzez zmienianie zachowań, nie dawało żadnych gwarancji sukcesu.

Od marca dzieją się rzeczy, na które nie mamy wpływu. Jesteśmy świadkami i uczestnikami zmiany, której nikt nie chciał i nie potrzebował (za jakiś czas, co do tego, niektórzy mogą zmienić obecne przekonanie). Należy liczyć się z tym, że gdy opadnie kurz aktualnej katastrofy, świat zacznie działać na trochę innych, niż do tej pory, zasadach. Popadanie w panikę, zniechęcenie, przygnębienie nie rozwiąże żadnego problemu. Każdy z nas staje w tej chwili przed Bardzo Ważnymi Decyzjami.

Zgodnie z teorią decyzji, podejmujemy działania kierując się często subiektywnym prawdopodobieństwem. Jest  to interpretacja prawdopodobieństwa, według której, możliwość zaistnienia sytuacji nie jest wielkością obiektywną, lecz może być określone na podstawie subiektywnej opinii osoby, zależnie od dostępnych jej aktualnie danych. A dzisiaj raczej brakuje nam danych związanych z najbliższa przyszłością. Króluje niepewność.

Niepewność to stan psychiczny, w którym nie jesteśmy pewni skutków jakiegoś działania. Zgoda, zdarzało się to i przed marcem. Zdarzało! Teraz mamy do czynienia z permanentną, dominującą i dojmującą niepewnością.

Przed marcem, w sytuacji niepewności mówiliśmy, że potrzeba nam odwagi do wyjścia ze strefy komfortu, aby się czegoś cennego nauczyć, że to szansa, by zdobyć nowe doświadczenie. Teraz strefy komfortu części z nas przestały praktycznie istnieć, a wielu z nas walczy o byt. Zmagamy się z wszech ogarniającymi wątpliwościami, a błędy i zniekształcenia poznawcze zagęszczają mgłę, w środku której znaleźliśmy się jako jednostki i społeczeństwo. Dotyczy to również firm, organizacji i większości instytucji.

Jako pojęcie teorii decyzji, niepewność, oznacza sytuację, w której określone decyzje mogą spowodować różne skutki, w zależności od tego, który z możliwych stanów rzeczy zajdzie, przy czym, nie są znane prawdopodobieństwa wystąpienia poszczególnych z nich. I nie da się tego inaczej, niż poprzez działanie, związane z podjęciem decyzji, sprawdzić. Pieprzony kot Schrödingera. Nasz przyszłość, po raz pierwszy od lat, jest zamknięta w całkiem nieprzezroczystym pudełku.

Błędy poznawcze, to ogólne określenie wzorca nieracjonalnego spostrzegania rzeczywistości, mającego wpływ na ludzkie postawy, emocje, rozumowanie lub zachowania, działania.

Zniekształcenia poznawcze to treści myśli łączące się z negatywnymi emocjami, zawierające błędy logiczne. Zazwyczaj są one niezauważalne, ale i powszechne. W sytuacjach niepewności, mają tendencje do nasilania się i utrwalania jako dominujące wzorce myślowe. Do najpowszechniejszych zniekształceń poznawczych zaliczyć można: myślenie czarno-białe, perfekcjonizm, katastroficzne myśli, negatywne generalizacje, dyskwalifikowanie pozytywów, obwinianie się. A stąd, już tylko krok do zapadnięcia się w spiralę porażki.

kopia ze strony https://wojtekgrad.pl

W niebie w tej chwili musi być wesoło

Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz o swoich planach na przyszłość – Woody Allen

Ten cytat często był przywoływany na różnych warsztatach, gdy razem z uczestnikami podkreślaliśmy role planowania, czy to w kontekście zarządzania zespołami, negocjacji, czy budowania odporności psychicznej. Traktowany był jako pewnego rodzaju ostrzeżenie, że planowanie jest dobre, ale elastyczność w podejściu do planów równie ważna.

Jeszcze kilka miesięcy wcześniej rzeczywistość wydawała nam się w miarę przewidywalna. W grudniu, składając sobie życzenia, czy to świąteczne, czy noworoczne, kiedy słyszeliśmy „wszystkiego najlepszego”, każdy z nas miał w głowie, mniej więcej, obraz tego, co to by mogło znaczyć. Mieliśmy plany na nadchodzący 2020 rok. Na ferie, Wielkanoc, majówkę, wakacje. Na Życie.

Przyszedł marzec i nagle okazało się, że wszystkie te plany można sobie o dowolny kant potłuc. Zresztą nie tylko te. Przyszedł marzec i okazało się, że większość z nas musi zejść do podstaw piramidy potrzeb Maslowa, by zająć się kluczowymi obecnie potrzebami. W związku z tym, budowane do tej pory poczucie bezpieczeństwa stało się wspomnieniem, a strefa komfortu przeszłością. Od bardzo dawna, bo chyba od czasu zmian ustrojowych, tak wielu z nas nie było zmuszonych do tego, aby zacząć walczyć o zaspokojenie tych najniższych, ale i najważniejszych potrzeby. A biorąc pod uwagę, że to było 30 lat to wielu tego zupełnie nie pamięta i nie wie jak to było. Co znamienne jest to pokolenie najbardziej produktywne, bo to dzisiejsi 20 i trzydziestolatkowie. Brakuje im doświadczenia, punktów referencyjnych, emocjonalnych odnośników, sprawdzonych wzorców zachowań.

Na którymś z  onlinowych już warsztatów, usłyszałem od jednego z menadżerów: „Gdyby mi ktoś opowiedział w styczniu o tym, że coś takiego się zadzieje, to potraktowałbym to jako fantastykę i to mało naukową. Nie uwierzyłbym”

Rozsypało się poczucie bezpieczeństwa zarówno na poziomie indywidualnym jak i społecznym, strefa komfortu, a zaraz potem poczucie kontroli nad własnym życiem, osłabiając możliwość zarządzania emocjami. W miejsce zwykłego strachu, odczuwanego często nawet przed marcem przez zwykłych ludzi, pojawił się lęk, a w zwykłe codzienne zmartwienia zostały zastąpione zamartwianiem się poprzez przyzywanie najczarniejszych z czarnych myśli i scenariuszy.

W takim scenariuszu najpierw na koronowirusa lub choroby współistniejące, umiera duża część rodziny, później, pozbawieni pracy, nie możemy utrzymać i nakarmić rodziny. Zdesperowani robimy skok na butik z bułkami, kiedyś nazywany piekarnią. Przyłapani na gorącym uczynku z trzema bułkami za tak zwana pazuchą i jedną w ustach, trafiamy na 7 lat do suwalskiego obozu pracy resocjalizacyjnej. W miedzy czasie podstępna opieka rodzinna sprzedaje nasze dzieci zagranicznym klientom do adopcji, albo na części, a partner/ka popełnia z rozpaczy samobójstwo. Nieudane zresztą, co jest w naszej najczarniejszej przyszłości, karalne. Zostaje więc skazana dożywocie w zaciszu klasztornym, w celu odkupienia śmiertelnego grzechu.

Że niby fantastyka? No tak …

Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że zgodnie z teorią decyzji, jako ludzie podejmujemy działania kierując się subiektywnym prawdopodobieństwem, to nie jest to już takie fantastyczne.

Myślę, że nasza władza, chcąc zachować słuszną linię dobrostanu umysłowego obywateli, w razie czego, wyda nakaz obligatoryjnego zażywania środków antydepresyjnych i będzie to kontrolowane przez aplikację „#WeźPigułkę”.

Każdy z nas może również wziąć odpowiedzialność za to, co te wszystkie myśli, wywoływane prze „sytuację” i „kontekst” nam robią. Postarać się odzyskać kontrolę nad myślami i tym, co w związku z nimi zrobimy.

Ćwiczenie:

  1. Zainstaluj sobie w głowie aplikację #zdysocjuj_mnie. Puść w niej swoje myśli kiedy zaczynasz odczuwać niepokój. Spróbuj  je zauważać i obserwować, ale bez poczucia, że musisz za nimi podążyć i wchodzić głębiej w ich treść. Tak jakbyś był widzem, a nie aktorem mentalnego spektaklu..
  2. Pamiętaj, że myśli to projekcja twojego umysłu. Nie są faktami. Spróbuj je potraktować wyłącznie jako wydarzenia mentalne.
  3. Zapisz swoje myśli na papierze. W ten sposób nabierzesz do nich dodatkowego dystansu i z mniejszym napięciem emocjonalnym, a więc bardziej racjonalnie,  zastanowisz się nad ich znaczeniem.
  4. Zadaj sobie pytania zmieniające perspektywę:
  • Na ile ta myśl jest prawdą i jakie są na to dowody?
  • Czy ta myśl pozwala mi się czuć, tak jak chcę się czuć?
  • W jakim stopniu ta myśl pomaga mi realizować moje cele?
  • Czy przyszła mi do głowy automatycznie?
  • Skąd wiem, że wyciągam poprawne wnioski?
  • Co w tej myśli, co mogę zakwestionować?
  • Co pomyślałbym o tym w innym czasie, w innym nastroju?
  • Co powiedziałbym/ powiedziałabym gdyby to była myśl nurtująca przyjaciela, przyjaciółkę?

Kiedy pojawią się myśli, które intensyfikują coraz mocniej twój stres i nakręcają historię, zmień miejsce, w którym ta myśl przyszła ci do głowy, skorzystaj z oddechu, takiego przeponowego, przekieruj uwagę na oddech i obserwuj choćby przez kilkanaście sekund każdy wdech i wydech. Już po chwili zauważysz, że umysł się uspokaja i wycisza. Kiedy nie nakarmisz jej energią, nie zasilisz jej swoją uwagą, osłabisz jej wpływ na siebie.

A kiedy w danej sytuacji nic nie możesz już zmienić, spróbuj przyjąć inny punkt widzenia i zadaj sobie pytanie: czego mogę się nauczyć dzięki tej sytuacji?

Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła – Mark Twain

kopia ze strony https://wojtekgrad.pl

Model 4C – Pewność siebie

Pewność siebie w rozumieniu modelu 4C

Definicja: osoby o wysokiej pewności siebie wierzą w sukces realizowanych zadań, które mogą być uznane za zbyt trudne przez osoby o podobnych zdolnościach, ale z niższym poziomem pewności siebie.

Przykładowo, osoby na jednym końcu skali będą w stanie przyjmować niepowodzenia (zewnętrzne lub wywołane przez samych siebie) z otwartą przyłbicą i nie zatrzymywać się na swej drodze. Trzymają głowę w górze nawet jeśli sprawy idą źle, czasami wręcz utwierdzając się w swych zamierzeniach. Osoby po drugiej stronie skali są zwykle zniechęcane przez niepowodzenia i „spuszczają nosy na kwintę”.

Badania pozwoliły na identyfikację dwóch skal podrzędnych:

Wiara we własne umiejętności: osoby osiągające wysokie wyniki na skali wierzą w swą wartościowość. W mniejszym stopniu uzależnione są od zewnętrznej oceny, wykazują bardziej optymistyczne podejście do życia.

Pewność siebie w relacjach interpersonalnych: osoby osiągające wysokie wyniki na tej skali są zwykle bardziej asertywne. Rzadko czują się zdeprymowane w relacjach z innymi ludźmi, łatwiej im promować się w grupie. Łatwiej także radzą sobie w relacjach z dziwacznie zachowującymi się lub trudnymi osobami.

 Indykatywnie zgeneralizowane zachowania osób  wrażliwych i odpornych:

WrażliwiOdporni
Osoby te ograniczają się bycia tłem dla innych niezależnie od jakości własnych pomysłów i rozwiązań Osoby te mogą czuć się przytłoczone pracą w zespole/grupie Często wycofują się z dyskusji po napotkaniu pierwszej bariery Nie potrafią przekonywać innych do własnych rozwiązań nawet jeśli wierzą w ich słuszność Nie odczuwają chęci przewodzenia w grupie Ich umiejętności i opinie są niedoceniane, bo niedostrzegane przez innychZwykle bardziej asertywne, Łatwo nawiązujące kontakt, Zabierają głos zawsze gdy uważają, że mają coś ważnego do powiedzenia Chętnie wypowiadają się na forum grupy Z łatwością wyrażają własne zdanie, nawet niezapytane Chętnie przejmują kontrolę Starają się zostać dostrzeżonymi Dążą do tego aby stać się kluczowym elementem w każdym kontekście w którym uczestniczą

kopia ze strony https://wojtekgrad.pl

Model 4C – Wyzwania

Wyzwania w rozumieniu modelu 4C

Definicja: Ludzie różnią się swoich podejściach do wyzwań. Niektórzy uważają wyzwania i problemy za szanse, natomiast inni skłaniają się do postrzegania sytuacji wyzwania jako zagrożenia.

Niniejsza skala, mierzy zakres, w jakim dana osoba skłonna jest postrzegać wyzwanie jako szansę. Osoby osiągające wysokie wyniki na tej skali mają tendencje do aktywnego wyszukiwania sytuacji umożliwiających samodzielny rozwój, podczas gdy osoby notujące niskie wyniki będą unikać sytuacji wyzwania – ze strachu przed porażką lub niechęci do wysiłku.

Badania pozwoliły na wyodrębnienie dwóch obszarów podrzędnych:

Gotowość do nagięcia się: osoby osiągające wysokie wyniki na tej skali, będą otwarte na zmiany i nowe doświadczenia. Chętnie się uczą i są przygotowane do zarządzania ryzykiem.

Pozytywne podejście do każdego wyniku: osoby osiągające wysokie wyniki na tej skali widzą pozytywne aspekty w każdym wydarzeniu. Są w stanie dostrzec szanse tam, gdzie inni widzą tylko zagrożenia. Nie zniechęcają się niepowodzeniami.

 Indykatywnie zgeneralizowane zachowania osób  wrażliwych i odpornych:

WrażliwiOdporni
Będą unikać sytuacji wyzwania Patrzeć na takie sytuacje poprzez lęk przed nieznanym, strach przed porażką lub niechęć do wysiłku Osoby te mogą czuć się onieśmielone wyzwaniami ich częstotliwością i wagą. Nie czują się komfortowo w niestabilnych środowiskach, starają się zminimalizować możliwość wystąpienia zmian Preferują pracę w środowisku o ściśle ustalonych procedurach i w takim środowisku najlepiej się sprawdzają. Preferują przewidywalne sytuacje i zdarzenia Reakcja na nieoczekiwane zmiany może im zając dużo czasu. Niektóre ich reakcje mogą być odbierane jako destruktywne ze względu na opór przed zmianą  

kopia ze strony https://wojtekgrad.pl

Model 4C – Zaangażowanie

Zaangażowanie w rozumieniu modelu 4C

Definicja: ta skala  mierzy zakres, w obrębie którego dana osoba jest w stanie wytrwać w realizacji celu lub powierzonego zadania. Poszczególni ludzie różnią się pomiędzy sobą stopniem skoncentrowania na celach lub realizowanych zadaniach. Niektórzy łatwo się rozpraszają, nudzą lub koncentrują swoją uwagę na innych celach, podczas gdy inni są w stanie łatwiej wytrwać w zamierzeniach.

Osoby uzyskujące wysokie wyniki na tej skali są w stanie zarządzać swymi sprawami i osiągać rezultaty nawet w obliczu ciążących nad nią restrykcyjnych i określonych terminów.
Osoby osiągające wyniki na drugim końcu skali muszą być wolna od tego rodzaju wymagań, by móc efektywnie pracować.

Badania pozwoliły na wyodrębnienie dwóch obszarów podrzędnych:

Zorientowanie na cel: osoby notujące wysokie wyniki na tej skali są skoncentrowane na osiąganiu swych celów i zamierzeń. Najprawdopodobniej są w stanie efektywnie ustalać priorytety, planować i organizować.

Finalizacja: osoby osiągające wysokie wyniki na tej skali z większym prawdopodobieństwem dostarczą to, do czego się zobowiązały. Najprawdopodobniej „dołożą wszelkich starań” i osiągną satysfakcję (być może ulgę) z uzyskanego rezultatu.

 Indykatywnie zgeneralizowane zachowania osób  wrażliwych i odpornych:

WrażliwiOdporni
W przypadku pojawiających się trudności trudno im finalizować zadania Szybko rezygnują z zaangażowania Wykazują się niską wiarą we własne możliwości pokonania pojawiających się przeszkód Na każdą nową zmienną patrzą w kategoriach przeszkody, bariery, utrudnienia Mają mniejszą zdolność do utrzymywania wysokiego poziomu wysiłku Często racjonalizują swoje podejście przedstawiając przekonująco brzmiące powody niemożności zrealizowania zadania Zatrzymują się często w pół drogi, nie szukając nawet wsparcia czy pomocy Często cele wydają im się przytłaczające Warunkują swoje zaangażowanie czynnikami zewnętrznymi, na które nie maja wpływu Mogą dokonać autosabotażu w celu uniknięcia konieczności realizowania zadań Niechętnie podejmują wysiłek Wykonują wyłącznie absolutnie niezbędne minimum  Zwykle realizują powierzone im zadania, nawet w trudnych warunkach Posiadają zapas energii wewnętrznej pozwalający na utrzymywanie wysokiego poziomu wysiłku Są wytrwałe w dążeniu do celu Ze względu na swoja bezkompromisowość, mogą być przez innych klasyfikowane jako osoby ciężkie we współpracy Zwykle wykazują się większym obiektywizmem Cele przekształcają na możliwe do wypełnienia zadania Dostarczają rezultaty na czas Potrafią priorytetyzować swoje wysiłki i działania Wykonują nawet te zadania, z którymi nie do końca się zgadzają Lubią być obiektywnie oceniani i testowani Chętnie biorą na siebie odpowiedzialność Ustanawiają wysokie standardy dla siebie i innych Są wobec nich konsekwentni  

Oryginalny wpis na stronie https://wojtekgrad.pl