Diagnoza potrzeb cz.1

Diagnoza potrzeb cz.1

Panowie, ten zespół boli głowa, niech Panowie coś im zaaplikują – to oczywiście pewna przenośnia. Nie będąc lekarzem, nie mamy prawa podawać żadnych leków. Co nie znaczy, że w trakcie szczególnie intensywnych wyjazdów integracyjnych połączonych z warsztatami nie zdarzało nam się postawić na stole opakowania środków przeciwbólowych…

Ten ból głowy, to poziom ogólności potrzeb szkoleniowych z jakim często mamy, jako trenerzy i konsultanci, do czynienia. Objaw został zdefiniowany i można go usunąć. Z tym, że za bólem głowy może stać wiele jednostek i zespołów chorobowych, których spacerem, wietrzeniem pomieszczeń, medytacją, czy w ostateczności, paracetamolem, się nie wyleczy. 

Zwróciły się do nas dwie organizacje z podobną diagnozą potrzeb szkoleniowych swoich pracowników:

Klient Alfa:

Zespół biura obsługi klienta (20 osób)

„Nasi ludzie źle sobie radzą z presją. Poprosimy o przygotowanie działań, które pozwolą im lepiej radzić sobie ze stresem i efektywniej działać w trudnych sytuacjach” 

Klient Brawo:

Wszyscy menadżerowie (oprócz prezesa wszystkich prezesów) w organizacji, która znajduje się w intensywnej zmianie (31 osób)

„Nasi ludzie źle sobie radzą z presją. Poprosimy o przygotowanie działań, które pozwolą im lepiej radzić sobie ze stresem i efektywniej działać w trudnych sytuacjach”

Z jednej to super. Można zrobić tyle rzeczy, żeby klient był zadowolony. Z drugiej strony to koszmar. Jest tyle do zrobienia, żeby rozwiązać problem, którego przyczyny się nie zna.

Pobawmy się teraz w doktora…. 

No nie proszę Państwa, wiem, że jeszcze w głowie świątecznie. 

W doktora Hausa i jego zespół. 

Zapraszam wszystkich chętnych do tego, aby w komentarzach pod tym postem publikowali swoje diagnozy i zalecenia. Czyli co im może być i co należy z nimi zrobić.

We czwartek pojawi się druga część tego studium przypadku, w której zademonstrujemy nasze rozwiązanie.

Prosty i tani sposób na zwiększanie odporności psychicznej.

Prosty i tani sposób na zwiększanie odporności psychicznej.

Firmy dwoją się i troją jak podnieść odporność psychiczną swoich pracowników. Wydają całkiem solidne środki na warsztaty, coachingi itd. Czasami przynosi to nawet efekty, czego gratuluję. 
Dzisiaj chciałbym podpowiedzieć prosty i tani do wdrożenia sposób na podnoszenie odporności przy inwestycji na poziomie kartki papieru.

  • Na czystej kartce narysuj 4 poziome linie. 
  • Na każdej z nich zaznacz skalę od 1-10. 
  • Opisz je: Poczucie wpływu, Pewność siebie, Zaangażowanie, Pozytywny stosunek do wyzwań.(opisy jak interpretować te nazwy zanajdziesz tutaj https://warsztatyodpornoscipsychicznej.pl/odpornosc-psychiczna/)
  • W prawym górnym rogu wpisz swoje imię i nazwisko.
  • Zastanów się chwilę i zaznacz dużą kropką na każdej z osi jak oceniasz swój poziom danej cechy (1-3 dużo poniżej innych ludzi, 4-7 podobnie jak inni, 8-10 zdecydowanie mam tego więcej niż inni). Zrób to uczciwie.

Zrobione? Teraz najważniejsze.

  • Wybierz skalę, w której zmiana w największym stopniu wpłynie na pozostałe. 
  • Skup się bardzo mocno na tym co ta skala dla Ciebie oznacza. Bądź w pełnym kontakcie ze sobą.
  • Przyłóż długopis do kropki na niej narysowanej. 
  • Z całą energią przeciągaj kropkę w kierunku wartości 10 (ale nie więcej niż o 1-2 pozycje)
  • W miarę jak kropka (nie sam długopis) będzie się przesuwać – obserwuj zmianę poziomu swojej odporność.
  • Powtórz ćwiczenie dla pozostałych skal.

Jeżeli Ci się udało gratuluję. Już masz wyższą odporność. Przynajmniej na papierze.
Wspaniałego 1 kwietnia.
ps.Kadra zarządzająca może przeprowadzić powyższe ćwiczenie dla całego zespołu, Szefowie HR – dla firmy. Gwarantuję podobną skuteczność.